środa, 8 lipca 2015

Parżyanka nie dla mnie?

Hm. Ostatnią oczekiwaną lalką byłą ona. Parisian Barbie wydanie nr.2
...
Po pierwsze to nie chciałem jej, a jej poprzedniczkę i pierwszą Paryżankę. Taki cudem się okazało, iż pochopnie zakupiłem tą drugą, co dostrzegłem już po wpłacie. No ale mówię, też jest niezła, wiec niech będzie. Przyszła. Oczarowała mnie, miała zostać w pudle... postanowiłem jednak odświeżyć jej włosy, bo guma sparciała i generalnie chciałem jej dać ruchome ciałko. Wszystko się udało, tylko zaskoczył i zniechęcił mnie mały szczegół o którym nie doczytałem... iż lalka ma w środku krótkie wycięte włosy. Klops, więc zmiana fryzury jakoś nie wchodzi w grę. No cóż, uciułałem jakiegoś kitka i tak jest...
I so angry...


Generalnie lalka sama w sobie śliczna. Będę polował na jej pierwsze wydanie. Na ten moment ma ruchome ciałko, i będę pracował na fryzurą. eH. tyle...

4 komentarze:

  1. Denerwują mnie takie niespodzianki, jak takie krótkie włosy. Tak, jakby ktoś nie przewidział, że właściciel lalki będzie chciał rozpuścić jej włosy... Tak czy siak lalka śliczna, więc może jakby potraktować te krótkie kudełki wrzątkiem, to się zleją wizualnie z resztą włosów...

    OdpowiedzUsuń
  2. taka ładna lalka a tak spartolili! no w głowie sie nie mieści :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Buzia śliczna, włosy...dziwne... ale Ty coś na pewno wymyślisz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. znam z netu to słynne pierwsze wydanie -
    miałam chrapkę i ja na takąż oryginalną -
    teraz mnie zakręciło totalnie na JEMKI
    Hologram - więc sam rozumiesz...

    OdpowiedzUsuń