czwartek, 2 lipca 2015

Wielki Chaos powraca, czyli Nie umiem żyć bez lalek...

Witajcie kochani! Pewnie macie mnie za skończonego kretyna, fe, ble idź i nie wracaj.. Ale wróciłem.
Decyzja o skasowaniu bloga i całej tej reszty... może była dość impulsywna, ale stało się. Taki krótki relax dał mi chwilę spokoju, jednak ingerencja w świat lalek wciąż była i jest.
Fakt pierwszy...  stan rzeczy i nie rzeczy w moim otoczeniu nie uległ zmianie, lalki dalej tkwią w pudłach i nie czuję potrzeby, ich wyciągania, choć wewnętrznie coś mnie kusi... Jednak ta myśl szybko odchodzi.
Fakt drugi... Rozpędem sprzedałem tyle lalek, że teraz mam tylko jedno wielkie pudło lalek, dosłownie 7 lalek w pudełkach i trochę akcesoriów...
Fakt trzeci... Dalej nie wiem co z życiem

Życie daje nieźle po dupie. Obecnie jestem na etapie " nie to wszystko szlag trafi", wiele rzeczy stało mi się obojętnych i wiem, że takim myśleniem nic nie zdziałam, ale motywatory mojego myślenia chyba wcale inaczej nie chcą. Wiem, że powinienem się uśmiechnąć, brać życie w swoje ręce. Gdy jestem sam, poza domem, ze znajomymi, to jeszcze cokolwiek mi się chce... Przekręcając zamek od drzwi, mam ochotę się zawrócić.

Niejednokrotnie myślałem, żeby rzucić to wszystko w kąt, oddać, sprzedać, zabrać najpotrzebniejsze rzeczy i iść... zrobić z siebie Włóczykija. Dosłownie takie miałem myślenie. Straszne, ale prawdziwe. Jednak nie mam jaj, jestem facetem i nie mam jaj. To życie należy do mnie... to mają być moje decyzje, ale nie mam jaj i pewnie tak sobie będę tkwił, dopóki nie postawię twardego, zdecydowanego kroku, tego milowego. Wiem, że życie w PL to absurd i będąc młodym człowiekiem, bez życiowego doświadczenia, pracy i wsparcia... mogę sobie palec w d**e włożyć. Tak więc... dalej jestem zdania "czas wszystko pokaże" i do usłyszenia! :))

4 komentarze:

  1. Oczywiście, że czas pokaże, ale póki co po prostu bądź :) Fajnie Cię znów czytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgodzę się z Lunarh, dobrze Cię widzieć na pokładzie (nawet jeśli chwilowo czy może nie będziesz obecny tak często). Dollby, dowiedziałam się jaki lek przeciwalergiczny jest podobno dobry i niedający objawów z OUN, kcesz nazwę?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że jednak wróciłeś. Zmiany każdemu są potrzebne!

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ być Włóczykijem to nic strasznego - możesz pozostać Nim
    w głębi swego dollbego serca - włócząc się po różnych aukcjach
    w poszukiwaniu wyśnionych lalek :DDD

    OdpowiedzUsuń