czwartek, 6 sierpnia 2015

Rocket number 9!

Witam was kochani.
 Gorąc leje się z nieba, w głowie dalej wiruje. W głowie niebotyczne rzeczy się snują, a ja ze swoją inteligencją zablokowałem sobie kartę sim na amen. No cóż poradzić, gdy w głowie myśl jak odciąć się od świata? Internet robi to za mnie, a z resztą muszę sobie jakoś poradzić. 

Generalnie dziś nie wiem o czym tu popisać. Może coś w trakcie się napatoczy, ale ogólnie to mam w planach małe co nieco, żeby sobie skorzystać z życia. Skoro nie mam pracy, na około znajomi mają swoje życie i spotykamy się tylko przy okazji. Na basen nie mam z kim iść, a samemu to już nie te lata... Rzuciłem znajomemu siedzącemu w Anglii, że wpadnę do niego. No i chyba się zawezmę i to zrealizuję, kto wie... może to będzie kolejny etap tej fascynującej podróży okraszonej smutkami i radościami, zwanej życiem?
Nie mam planów na przyszłość, bynajmniej na ten moment. Życie codziennie pokazuje co nowego, więc dopóki nie muszę, to chyba warto korzystać? Za bardzo się powstrzymywałem, czy to przed wyrażaniem własnych opini by kogoś nie urazić, czy przed czymkolwiek, bo było zbyt ryzykowne? 
Jednak najpierw planuję spakować plecak i jechać w góry, tak po prostu. Bez planów, co da droga. 
Bo jak to mówię "Czas pokaże"! 
Dziś krótko i na temat... Dorwałem kiedyś nieklejoną Venus. Jest śliczna i tyle w temacie. Dodatkowo ma fryzurę w stylu, który ostatnio non stop katuję <3 Nie lubię opisywać lalek dla kogoś, a mieć je dla siebie! 

Hue hue heu




6 komentarzy:

  1. no i dobrze - nie opisuj, tylko pokazuj, co zresztą
    Ci całkiem nieźle wychodzi, hue, hue, hue, hue !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. jak masz okazję - jedź!korzystaj z życia póki możesz :) bo jak nie teraz to kiedy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach Venus, leży taka u mnie w pudełku, sporo wybawiona, z włosami potraktowanymi zielonym sprayem. Żal wypuścić ale też to pokazania się nie nadaje. To można sobie chociaż pooglądać jej ładne wersje ... a własna integruje się z pozostałymi lokatorkami pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak już nie będzie Ci się chciało nawet do pudełka zaglądać,
      choćby raz na rok Ją odwiedzać - może wyślij Ją do Szydełeczkowa -
      niechaj dziewczyna trochę pobaluje, spowoduje nawet tęsknotę -
      i z ciuszkami dopasowanymi do zieleni owłosienia wróci do Cię... ;D

      Usuń
  4. Jedź. Żyje się raz;-) Venus świetna. Ostatnio robiłam podobną fryzurę 'wyciętej' Barbie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna jest ta fryzura:) Sama ją chciałam na mojej osobistej głowie - mąż nie pozwolił:(

    OdpowiedzUsuń