piątek, 21 sierpnia 2015

Wyrocznia mody!

Z całej tej zgrai trupów, ostała się tylko rudowłosa kloniczka, która od samego początku wpadła mi w oko. 
Reszty nawet nie ruszam, szkoda wody i gazu, bo i tak nie zagrzałyby miejsca w gablocie nawet na chwilkę.
Ta ruda jednak pokazała mi fajną rzecz, jak moda potrafi wracać. 

 Niby zwykła laleczka obstawiam że z ok. lat 90, czyli okres mojego dzieciństwa. Prosta, zapewne w foliowej torebce, kioskowa. Pamiętam, że zawsze intrygowały mnie lalki w włosami wszytymi przez środek głowy... *.*
Ubranka stawiam, że mogły być oryginalne, husta na 100% dorabiana, ale wpasowała się idealnie!
 
 I tu zaczyna się magia!
Lalka idealnie wpasowuje się w dzisiejsze kanony!
Ma rude/pomarańczowe włosy!
Ma Undercut! Co kiedyś raczej było nie do pomyślenia!
Koszulka Oversize!
Obcisłe wzorzyste legginsy!
No i duża chusta!
Wypisz wymaluj dzisiejszy styl!

Ubranka jednak nie przetrwały próby czasu i wilgotnych nocy w piwnicy i musiałem je wyrzucić. Były dziurawe, brudne i śmierdzące. Szkoda, bo kawał dobrej stylówy. 
Na ten moment panna ma inne wdzianko :)







:)


7 komentarzy:

  1. Milutka z niej lalunia, szkoda, że ciuszki nie przetrwały próby czasu. Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ma bardzo sympatyczną buzię z takim miłym uśmiechem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ten krzywy uśmieszek mówiący, że za jej piwniczne łaszki niejedna fashionistka dałaby się pokroić. Moda bywa przewrotna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam, że lalki takie można było kupić w kiosku, albo w papierniczym za 17000zł. Nazywały się Lisa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na Twoich zdjęciach nawet taki średnio udany klonik może się podobać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. W nowej sukience też jest modna :-) Aż musiałam sprawdzić, co to ten undercut ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo sympatyczna! Świetne nowe ubranko, choć stare miało swój urok...

    OdpowiedzUsuń