czwartek, 15 października 2015

Bobasy, a fe! Może jednak nie?

Lalki bobasy i wszelkiego wcielenia dzieciaczki to nie moja bajka. Żadne nie zagościły w mojej kolekcji na długo. Te dwa cudaczki dorwałem w SH i są w całkiem dobrym stanie, żeby nie skłamać w bardzo dobrym. Panienka miała nawet resztki gumy we włosach i trochę żelu. Oryginalne ciuszki. Nie wiem czy akurat z tej serii, ale metka jest, zamieniłem tylko na różową dla dziewczynki, a niebieskie dla chłopaka :) Całkiem przyjemne mordki, a zwłaszcza urocze ślepka ;D












13 komentarzy:

  1. Dziewuszka ma takie śliczne te włosy, że aż mam ochotę ją pogłaskać ;-) U mnie jedynie Paule się ostały :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maluszki urocze, ale to nie mój klimat :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. I jak tu nie kochać takich brzdąców :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. A to są lalki, które docelowo miały zostać dziećmi (no dobra, jedno miało zostać dzieckiem) mojej wiecznie ciężarnej Barbie :) Tak mi się jakoś z pyszczka spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ładne zdjęcia wyszły! Też nie siedzę w dziecięcych klimatach, ale na te paskudy patrzy się z ogromną przyjemnością. Są fajnie pulchniutkie i dużo ładniejsze niż dzieciaki od Simby. Simbaki omijam szerokim łukiem, ale dla tych bym się chyba złamała.
    I krzesełko świetne. Skąd ono?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale słodziaki, zwłaszcza ta o fiołkowych oczach. Krzesełko fajowskie.

    OdpowiedzUsuń
  7. paniusia czarnulka ma mega słodką minkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. trafiło Ci się jak przysłowiowej ziarno ;P

    jakby mała karmelkowa zbytnio dawała
    Ci się we znaki - możesz Ją (najlepiej!)
    do Szydełeczkowa ekspediować?

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie fajne mordki:) i krzesełko też przefajne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocze maluchy. Ja ostatnio dopadłam inną maliznę w SH a mianowicie jedną z Kelly :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ajku moje ulubione maluszkowe mordeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam takiego maluszka z lat, chyba, 80-tych!
    Właśnie szykuję go do sesji w sobotę :-)
    Pozdrawiam,
    http://szycienocne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń