czwartek, 21 stycznia 2016

Małe tęsknotki i brytyjskie przypadki :D

Witam was kochani po [nawet jak na mnie] długiej przerwie!! 
Życie w Brytani płynie jakby to rzec... raz na kolorowo, raz na szaro buro. Początki są zawsze trudne, łamanie sobie języka żeby się dogadać, poszukiwania jakiejkolwiek pracy, marudzenia że za dużo pracy, że za mało pracy, że lokatorzy denerwują. Eh niby tak jak w Polsce a niby inaczej xD Ogólnie zaliczam na plus, aż nie wiem co pisać, bo dużo się dzieje. 
Tęsknotki są, i za domem rodzinnym i za lalkami... jak sobię pomyśle, że gdzieś tam w pudle, w bezpiecznym miejscu leżą moje skarby to aż mnie coś gniecie w środku.
Chodząc po sklepach dorwałem 3 lalki... Cenowo mnie skusiły i trochę zadziałał nieznośny chochlik, który rzekł: "Weź.... nie masz tu żadnej..." 
Jakoś grosz do grosza i dało radę... Ah te TkMaxy xD
No tak więc mili państwo to moje nowe skarby :)








































<3 Całuję i pozdrawiam! ;D