piątek, 12 lutego 2016

Chęci i niechęci.

Tak sobie analizuję ostatnimi czasy i tęskni mi sie bardzo za czasami swobody w lalkowaniu, gdy można było wziąć lalkę w rękę i spokojnie się pobawić. Ah...

Wszystko się tak bardzo zmienia. Pamiętam te początki, gdy radość sprawiała każda przyniesiona do domu znajda, każda nowa pierdoła. Dziś może nie jest inaczej, tylko bardziej konkretnie, choć wciąż poratuję każda istotę :)
Siedzę i myślę... nigdy nie robiłem planów co do kolekcji i różnie to wychodziło. W tym roku zapewne znów nakupię jak szalony po promocji, ale co mi tam! Kto bogatemu zabroni!
A tak już wracając do planów...
Chcę na pewno kupić nowe lalki fashionistas choćby dla zmonitorowania nowych typów ciałek :)
Zakupić kolejne ciałka fashionistas i made to move, co by uruchomić resztę sztywniar.
Zainwestować i kupic Poppy Parker, Silkstone.
Zakupić większość lalek z wishlisty, niewishlisty.
Nie przywiązaywać się.... xD
Poszaleć trochę z fryzurami u lalek. Zaczynają mi się podobać krótsze włosy :)
Hybrydyzować i Ooakować :)

To tak pokrótce... Kiedy będę miał znów stabilność i możliwość swobodnego czynienia tychże zabiegów... nie wiem. Jedno jest pewne to to , że nie znoszę niestabilności. Lubię mieć wszystko pod kontrolą, w jednym miejscu. Może nie jest to aż tak bardzo drażniące. Jednak teraz jestem tu, część moich rzeczy została w domu, część ważniejszych razem z lalkami jest schowana u babci... Rodzice planują sprzedać mieszkanie, bądź zamienić na mniejsze. Nie wiem co mi spłata los, nie sądzę że zostanę tu na lata, bądź co bądź Polska to mój kraj. Tu jest pięknie, trzeba włożyć pracę i wysilić się żeby coś osiągnąć, ale to jak wszędzie.
Marzy mi się małe mieszkanko, proste, nie wymagam od siebie dużo, lubie przestrzeń, prostotę. Nigdy nie miałem specjalnie wymagań co do podróżowania, życia na poziomie ponad normę. Wystarczy mi żeby mieć co zjeść, czym opłacić rachunki i w co się ubrać. Mam jakieś tam marzenia, ale przede wszytskim marzy mi się święty spokój. Normalny dom i wszystko na miejscu...
Brakuje mi stabilności życiowej. Bliskości .

Tak oto od tematu lalek przechodzę do smutków i żali. Zdolny Dollbby <3
Pozdrawiam! ;*


8 komentarzy:

  1. Życzę Ci, żeby spełniły Ci się te wszystkie marzenia i pragnienia. Lalkowe i inne. ;-)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za twoje plany:) i również ci życzę spełnienia marzeń !

    OdpowiedzUsuń
  3. ...czytam i nie wierzę (a ze mnie się podśmiewałeś), hmm no proszę jak to się wszystko zmienia :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Noale to jest zupełnie naturalne, że wylewasz żale, prawda? Jesteś w trudnej sytuacji- na obcym gruncie, w obcym kraju i to bardzo zdrowe, że dopuszczasz do siebie też negatywne uczucia. Ja ci tej małej stabilizacji z całego serca życzę, jak i powrotu do kraju. Co prawda coraz bardziej skłaniam się do wykonania odwrotnego ruchu, ale kurczę... to jest mój dom. Był. Może kiedyś będzie? I też nie lubię siedzieć na rozdrożu, rozdroża fajne są w książkach, w życiu sympatyczne są takie krótkie, go których sami doszliśmy, a nie zagnały nas okoliczności. Trzymam kciuki :)

    Pees, jesteś BARDZO dzielny, że rzuciłeś się na głęboką wodę, mam nadzieję, że ci się spodoba (bo jesteś w UK?)

    OdpowiedzUsuń
  5. monitorować, inwestować, eksperymentować,
    hybrydyzować, ooakować, fryzjerować, a
    przy tym wszystkim nie przywiązywać się?
    takie rzeczy tylko u Dollbbego Dolls :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz plany i to najważniejsze, cierpliwości a wszystko się unormuje :-) Tego Ci szczerze życzę i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę z całego serca aby Twoje plany się spełniły i żebyś był tak po prostu szczęśliwy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę spełnienia marzeń i zrealizowania wszystkich planów lalkowych i nielalkowych :) Swoją drogą plany lalkowe z dwóch pierwszych punktów Twojej listy mam podobne :) Także... hmmm... oby nam się! :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń