wtorek, 26 kwietnia 2016

Kim być? Sobą!

Z reguły zawsze miałem z tym problem, zawsze chciałem być kimś innym niż jestem. Wy też tak macie?
Z każdą poznaną osobą, obejrzanym filmem, zasłyszaną informacją chciałem zmieniać siebie? Ale po co?
Zamiast być tym kim zawsze jestem. Trochę nieśmiały, czasem głupi, irytujący, specyficzny? Ale pozytywny i zwariowany. Może to jestem ja? Ten często nieogarnięty, zawsze przed czasem, nigdy nie zdecydowany, nie pewny siebie, potem zaś pewny. Tak to ja, ten który jednego dnia nie wie gdzie ręce włożyć, potem myśli że to los go kieruje i wszystko idzie jak po maśle. Zapewne przez resztę życia będę miał z tym problem, bo to JA! Po obejrzeniu filmu będę chciał mieszkać w lesie, po dwóch dniach będę chciał być vlogerem, potem ubzdura mi się, że chce mieszkać w USA, a tak naprawdę nic z tym nie zrobię, bo tego nie chcę? Może i chcę, ale mi się nie chce do tego dążyć? Tak kolejna moja cecha to lenistwo. Tak, teraz chce być pisarzem.
Po sobotniej imprezie będę się czuł jak nikt, zmęczony ze zmarszczką na czole, zdecyduje że chce być hipisem. Dzień wcześniej przecież chciałem być eleganckim modelem z blogiem modowym. Może to moja droga? Hipis mieszkający w lesie, prowadzący ekskluzywnego bloga modowego przyodzianego gałęziami i runem leśnym? To jest myśl.
Jutro wydam tomik poezji, po jutrze napiszę książkę, w między czasie będę prowadził kurs zapuszczania włosów, brody i paznokci, będę stylistą, malarzem, mój dom będzie miał cztery pietra, z czego trzy z lalkami. W wolnym czasie będę publikował dalej filmy o tym czego w internecie jest tyle, że aż wylatuje wejściami USB... Pokaże po raz trzy setny jak wystylizować undercut, jak zrobić żeby włosy miały objętość.
Tak to jest mój problem, być sobą. Ale dochodzę do wniosku, że bycie pięćdziesięcioma osobami dziennie to właśnie ja. Ja.
Będę się śmiał w głos, tańczył jak pijana nastolatka i chodził własnymi ścieżkami. Bo przecież i tak kiedyś umrę, a świat zapomni.   Więc tańcz i szalej, wina nalej i hyc go gara!

11 komentarzy:

  1. Kwintesencja Ciebie! Taki właśnie jesteś i takiego Cie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie! przyznam ,że też tak mam i zapewne będę mieć z tym problem do końca życia. eh... rozumiem cię doskonale.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że z wiekiem podejście do życia ulega zmianom. Do pewnego okresu szukamy swojej ścieżki, a później utwierdzamy się w swoim jestestwie i akceptujemy siebie. Ważne, aby nam było ze sobą dobrze oraz abyśmy innych nie krzywdzili, a reszta... Reszta to dodatek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chęć bycia kimś innym to też jakaś część bycia sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że ludzie o artystycznej duszy, wrażliwi skłonni są poszukiwać swojej drogi, zmieniać, poznawać... Pragmatycy, realiści, surowi w swoich zasadach są może spokojniejsi, ale ubożsi o spontaniczne doznania i płynące z tego emocje.
    Po prostu: bądź sobą! To jest proste, choć może niełatwe :-)

    OdpowiedzUsuń