czwartek, 3 listopada 2016

Czy to już przesada? Co by kolorowo nie było ;P

Witam. I dlaczego? Pytam...
Na Dollsforum jestem od święta, ale jak wchodzę tam, to oczy chodzą jak szalone. Jednak czy dobrze?  Sam nie wiem. Bo patrzac obiektywnie... Wooow, tyle nowych lalek, taaaki wybów, ale czy na pewno?

Kwiestia tutaj lalek MH, EAH, i Fashionistas i innych...

Fashionistas, nowe linie sa przecudne, nowe moldy, nowe ciała, nowy look!
Super, szał, ale...
Ileż można, czy teraz będą wałkować temat przez kolejne sto lat?
Gdyby uruchomili je z powrotem, to by było ok... Nowe ciałka, ale w różnorozmiarowej artykulacji! To by bylo coś...
Bo tak mimo wszystko, to po dłuższej chwili od tego boom, to podoba mi się jedna lalka, a w zasadzie nie kupie żadnej, bo kręca mnie ruchome, a wydawać 40 zł na głowę, w której zapewne będzie klej, to nie bardzo. Na dłuższą metę bez artykulacji słabo. No tak, ale sa MTM, tylko że tu ranga cenowa wzrasta i na zakup lalek na dawców, to nie łatwo tak sobie...

Kolejna sprawa, MH i EAH... Jak było ok, tak zaczęli z lalek robić sztywne szlabany kolejowe. Moldowane buty i gacie. Jak to ktoś napisał... sztywne balatnice?
Uśmieszki Jockera i okrojone sukieneczki. Rozumiem, że równowaga musi być, wybór też, nikt mi nie każe tego kupować, ale moge wyrazic swoją dezaprobatę.

Inne serie też tak szczerze mówiąc mimo pierwszego wow, to są słabe. Dla dzieci ok, jednak ja jako dorosły kolekcjoner chcacy rozwoju, nie kupię lalki z salonem dla psiaków, bo heloł, to się trochę nie ten tego. Mam ochotę na jakąś konkretną pannę, jednak... w playline to sobie nie mogę pozwolić na zbytni szał jak dawniej, bo ogranicza mnie zbyt wiele rzeczy które mnie po prostu denerwują.
Pewnie powiecie, że nie mam się do czego przyczepić, ale niech ktoś się ze mną nie zgodzi?
Nowości, nowościami, ale wiele rzeczy robi się wtórnych i mimo świeżego powiewu to zaczyna powiewać nudą.
Na bardziej ekskluzive lalki, moge sobie pozwolić, ale to raz na miesiąc , czy rzadziej, na inne firmy oczywiście też, ale nie mam tez zbyt wielu faworytów w innych firmach, choć sądzę, że niedługo na tym się skończy, że będę zakupował tylko lalki z racji na dodatki i ciała, co coraz częściej mi się zdarza.

Eh. Miejmy nadzieję, że zaskoczy mnie coś jeszcze pozytywnie, jednak z dłuższym stażem i będę pragnął lalki, takiej jak zobaczyłem i będzie dalej mnie zachwycać, nawet po rozpakowaniu ;)

7 komentarzy:

  1. Uśmiech nowych EAH jest dla mnie przerażający . Zasadzam się na MTM - urzekły mnie artykulacją . Marzy mi się ciemnowłosa grubinka :), chociaż podobają mi się także inne nowości . Rozsądek podszeptuje mi więc kupno dwóch lalek :):) . Jaka ulga !!! Jednak nie wiem jak to się skończy naprawdę ....:/ Może będzie artykułowana grubinka ???

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się bardzo muszę powstrzymywać. Widziałam nowe Fashionistki, miałam je w ręku, nawet wybrałam sobie taką jedną idealną i... odłożyłam z powrotem na półkę. Niby była tania i w ogóle, ale biorąc pod uwagę ilość już posiadanych lalek, to naprawdę nie opłacałoby się (mój pokój niestety się nie rozszerzy). Uczę się odpuszczać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi to czasami wychodzi :) Choć obawiam się że po powrocie do ojczyzny bd miał gruby portfel po wyprzedaży :D

      Usuń
  3. Mam trochę podobnie jak Ty, nic z obecnych na rynku lalek nie jest w stanie mnie zachwycić, w nowych Fashionistas podobają mi się już chyba tylko ich ciuchy, buźki niby nowe, a już opatrzone, gdyby to jeszcze było z artykulacja, z kolei MtM mają banalne twarze i tylko ta artykulacja mnie kusi ale nie mogę się zdecydować którą karnację kupić bo nie wiem jaką głowę na nie przesadzę, ehhh:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie coś w tym jest. Ostatnio tez odpuściłam choć cena była kusząca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi głównie cena przeszkadza...

    OdpowiedzUsuń