wtorek, 6 grudnia 2016

Kilka faktów, czego lalkowego nie lubię :D

Chwalimy tak cały czas, i w koło macieju sypiemy jak to ładne sukieneczki mają te nasze laleczki. Dziś zbiorę się na odrobinę krytyki!

Czego nie lubię. Jakich lalek, czego nie toleruję, czego nie chcę, co mnie irytuje. 
Proszę nie brac niczego do siebie, ponieważ ten post nie ma na celu obrażenie nikogo itp.
 Post jest postem, nie nagonką. Nie ma na celu urażenia nikogo.Każdy ma prawo robić ze swoimi lalkami co mu się rzewnie podoba, tak samo jak i ja. 
Sam mam czasem odpały i nieudane eksperymenty ;)

1. Nie lubię Dyniogłowych. Nie i już. Starałem się, eksperymentowałem, miałem w rękach. Ale nie.  Proporcje tych lalek nie mogą do mnie przemówić. Jeszcze na upartego przekonałbym się do Blythe...Co nie znaczy, że nie lubię ich zdjęć, bo niektóre osoby mają cudowne kolekcje tych lalek i robią im obłędne zdjęcia, które są naprawdę niesamowite!
2. Nie lubię lalek Perukowych... 
3. Nie lubię lalek dzieci. Takich typowych bobasów, Disney Animators[choć sa urokliwe].
4.Nie lubię porcelanek.
5. Nie umiem  się przekonać do lalek w innej skali niż Barbie. Wszystko większe, czy mniejsze co miałem poszło w świat. To 30 cm to taka norma. Idealnie pasuje w półce, ładnie się prezentuje i idealnie leży w dłoni.  
6. Nie lubię szydełkowanych ubranek... Choć podziwiam pomysły i wielki respekt dla dziergaczy, bo sam próbowałem :D
7. Nie znoszę jak lalka ma obcięte włosy przez poprzedniego właściciela, do tego jeśli lalka kosztowała kupę kasy. Będzie mnie to gryźć, i obetnę je jeszcze bardziej, albo lalkę sprzedam xD
8. Nie znoszę zaklejonych barbie xD Mimo iż ostatnio się do nich przekonałem, nie oznacza, że ich nie sprzedam :D 
9. Nie przepadam, za lalkami z rzęsami. Wykluczając Integrity Toys.
10. Przestałem lubieć lalki nieartykułowane, wykluczając wyjątkowe sytuacje.
11. Nie lubię gdy lalka  nie ma oryginalnego stroju, i nic mi do niej nie pasuje xD
12. Nie znoszę różnic w odcieniu głowy i ciała.
13. Płaskostope lalki... no niezbyt.
14. Nie przepadam za lalkowymi fryzurami, lokami, pierdołami itp. 
15. Nie lubię gdy w internecie  jest multum nowości, powielanych u każdego i w efekcie końcowym mam dość wszystkiego. 

No... dość trucia :D Idę poczesać lalę :P 

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To też... Jakbym się zapędził, to bym jeszcze więcej nastukał xD

      Usuń
  2. Podpisuję się prawie pod wszystkim, oprócz punktu 10, nieartykułowane lalki lubię, ze względu, że u mnie tylko stoją na stojakach, więc artykulacja jest mi zbędna, w całej karierze lalkowej przydała mi się jedynie do robienia komiksu i wyrażania emocji poprzez ruch, a tak, to nie bardzo. Aczkolwiek nie lubię zbytnio tych ciałek w pozie, jedno biodro wyżej, zgięta rączka itd. raczej wolę wszystko proste, tylko żeby się odchylały na boki, a nie tylko w przód jak u robota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Generalnie nie przepadam, ale jest w nich coś fajnego...

      Usuń
  3. Też nie lubię różnic w kolorze ciała i głowy. Najnormalniej w świecie mnie to irytuje i ciężko mi czasem patrzeć na lalkę, która tak ma. :) I nie lubię też nienaturalnych kolorów włosów, choć są wyjątki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idź lalusię poczesz, idź :P ^_^ Ja dzisiaj próbuje ogarnąć klejglut Huntera z EAH :/. No taki fajny laluchon, a takiego ma gluta - ble. Co do nadmienionych kwestii... Ja tam raczej lubię wszystko lalkowe... właśnie poza glutami :-) A tak to niczym nie gardzę, choć co do kwestii wielkości lalek, to też ogólnie lubię takie w granicach 30cm... - większe nie bardzo. Mniejsze...? Mniejszymi... może bym się zainteresowała, bo bardzo mi się podoba RealPuki Soso... No, ale to lalka nie na moją kieszeń...

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj glut huntera to zbrodnia... Mam go i nie uwierzysz, ale udało mi się wyciągnąć tego gluta! Jednak przy tym zszedł flock. Głowa się klei, włosy juz mniej. Muszę kupić zmywasz, zmyć resztki flocku z klejem, domyć włosy i bd ok. Może kiedyś [jak go nie sprzedam] to pokaże to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KONIECZNIE nam pokaż swego ŁYSEGO H.!

      Usuń
    2. Też jestem ciekawa! Jasny gwint, jak mnie ten klej denerwuje...

      Usuń
  6. Kolekcjoner, który zbiera lalki inne niż moje, to wspaniały kolekcjoner! hihihi Osobiście trafiam na same takie sympatyczne osoby i uwielbiam, kiedy podsyłają mi linki do aukcji z moimi ulubionymi lalkami, a ja w rewanżu mogę podsyłać linki z ich poszukiwanymi lalkami! To zupełnie inny wymiar znajomości i pozdrawiam te Osoby! Oczywiście autora posta też :) Jak to dobrze, że nasze gusta są tak różne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do samych lalek nic nie mam, bo nie zbieram ich już na zasadzie minutowych zachciewajek, które nudzą się w przeciągu dnia, ale do sposobu, w jaki kolekcjonerzy odnoszą się do swoich zbiorów już tak. Nie jestem w stanie ścierpieć bezkrytycznego podejścia właścicieli, którzy drą mordę jaka ich lalka jest piękna i bez zmrużenia okiem mieszają z błotem zbiory innych kolekcjonerów. Wredne to i zniechęcające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też prawda. W tak licznym gronie, i tak jesteśmy małą częścią kolekcjonerów, tak dziwnych :D Nie powinno nas zatem dzielić to jakie lalki zbieramy. Niektórzy naprawdę mając więcej pieniędzy obrastają w piórka i nie doceniają innych...

      Usuń