środa, 1 marca 2017

Barbie!

Witam was gorąco, bo kaloryfer grzeje! Wypieki na twarzy jak buraczki.
Po tym ostatnim wpisie zmieniło się co nieco.
Pierwszą rzeczą jaką chciałbym się podzielić z wami to jest to, że wróciłem do UK! Tak... ta sama praca i już od 3 dni sobie pracujemy, przygotowujemy wszystko :]

Po drugie, przed wylotem do PL zacząłem na nowo rysować. Jakoś tak wyszło, że przerodziło się to w stronę na FB, Instagram i moją nową cudowną stronę dzięki dobremu koledze. Tu wam podlinkuję, jeśli jesteście zainteresowani zapraszam. Pochłonął mnie ten świat. Oglądam na potęgę innych, jednak udało mi się znaleźć jakoś mój styl w którym chcę dążyć. Mam też pewne plany co do przyszłości tego rysowania, jednak to wymaga porządnego zaangażoowania i pracy, którą pomimo pracy i zmęczenia po niej, będę wkładał!
Sądzę, że w większości macie FB :] 

Po kolejne... nie udało mi się sprzedać zakładanej ilości lalek w PL, jednak kilka się sprzedało. Lalki z UK przywiozłem i schowałem. 
Stan obecny mniej więcej nieznany, a w głowie ogromne plany. 
Dom rodzinny dalej w rozterkach, ale jakoś spokojniej. 

No. Motywacja tu i nastawianie inne. Taki spokój.

A co do lalek... Jestem jaki jestem, ale powiem wam, mattel chyba idzie w dobrą stronę. Seria chyba najświeższa, ostatnia która wyszła nie ma klejogluta, przynajmniej te które kupiłem. Jestem w szoku, bo dałem za 3 tyle, ile na jedną w sklepie.
Są piękne i chciałem je, ale nastawiałem się na NIE, wiadomo dlaczego, a tu psikus! Ciesze się niezmiernie. Jeśli dopadnę jeszcze inne to muszę również rozpatrzeć decyzję, bo zastanawiam się nad czarną curvy i chyba tyle. 

Nowe fashionistas 2017 są również niezłym szokiem i z ogromną niechęcią mówię, ale jeśli mattel faktycznie zaczął słuchać konsumentów i przestał kleić lalek to zbankrutuję, bo ta nowa linia zachęca bardzo.

Tu moje panny.
Poza tym, muszę byc silny i kupować tylko to czego chcę. Ostatni rok zaowocował w dużo świetych lalek, fakt da mi to możliwość skompletowania super gromady, jednak nie chce się zagracić. Ale fakt kolejny...
KOCHAM LALKI NADAL! Nie umiem bez nich żyć ;))
POZDRAWIAM!

11 komentarzy:

  1. Najważniejsze , że doszedłeś do siebie !!!! Tak trzymać !!!!
    P.S. Nie mam już od ponad 6 lat konta na FB , bądź człowiekiem i wrzuć od czasu do czasu swój rysunek na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy, może coś czesem podrzucę ;)

      Usuń
    2. ja również z tych nie FBowych -
      zajrzałam na link i oniemiałam -
      chłopie - widzę eksplozję idei,
      indywidualny jakże intrygujący
      styl z wyrazistą niejedną kreską -
      absolutny czad - co tam lalki!!!
      gdy się karmi oczyska takimi A4 :)))

      (ciekawej jestem tej zamnkniętoustej
      wersji Barbie - pokażże Ją w kilku
      ujęciach - buźkę - myślę, czyby Jej
      nie nabyć - ale fot mi mało)

      nie daj sobie wyrywać kredek czy pisaków
      po 23ej - i dalej eksperymentuj z akwarelą!

      Usuń
    3. Oj Inka eksplodowałaś :D Dziękuję mile.
      Polecam ją, może delikatnie dziwna ale mnie odrazu przypadła do gustu. Więcej zdjęć jest na moim instagramie, link jest w zakładkach na górze ;)

      Usuń
  2. Widziałam Twoje prace na FB ;-) Kilka skomentowałam :-) Ja mam troszkę inny styl, ale Twoje są bardzo ciekawe. Takie od serca, a nie szablonowe - to najważniejsze. Co do lalek - także mam kilka nowych fashek (innych niż Twoje) i też bezblutowe. Nareszcie Mattel zmądrzał. Mógłby jeszcze odglucić MtM..., choć nie wiem, nie mam nowych i nie wiem jak z nimi - ciekawe, czy te najnowsze także nie mają gluta? Zeszły rok dla fashek i MtM był tragiczny - większość zaklajstrowana na amen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i wice versa, doceniam talent. Styl ma każdy inny, wiadomo :)
      Co do lalek MTM to nie wiem, ja miałem i każda zaklejona. Nie wiem jak te najnowsze z dodatkami, ale choćby nawet to chce tylko dla ciałek, buźki mi się przejadły.

      Usuń
  3. Z nowego wypustu MtM kupiłam trzy i żadna nie ma we łbie gluta :)
    włoski są wszywane starą metodą (łańcuszkową) - świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja na fejsie byłam, lajka zostawiłam ;) Apropo nowych nabytków, to i na mojej liście czeka różowowłosa dziewczyna :D Fajne zakupy są zawsze fajne, od razu się człowiekowi lepiej na duszy robi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie ma tu emotek, to bym okejkę wstawił!
      Dziękuję

      Usuń
  5. Dla ludzi bez fejsa - patrz ja wrzuta jakaś by tu się przydała:)
    Fajnie te nowości wyglądają, na mój zaścianek trafią pewnie jak wszystko ....za minimum pół roku:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie Cię widzieć i to z takim pozytywnym nastawieniem, i lalkami :-D Nie wiedziałam, że tak fajnie rysujesz! Jestem w szoku, że wcześniej się nie chwaliłeś ;-)

    OdpowiedzUsuń